Piwo niepasteryzowane stało się w ostatnich latach niezwykle popularne. Najczęściej kojarzone jest jako lepsze w smaku, zdrowsze oraz, że zamiast konserwantów i chemii posiada witaminy i wartości odżywcze. Czy tak rzeczywiście jest? Dzisiaj postaramy się odpowiedzieć czym są w istocie piwa niepasteryzowane oraz na co wpływa filtracja i pasteryzacja

Pasteryzacja piwa

Najogólniej można powiedzieć, że proces pasteryzacji polega na podgrzewaniu piwa mając na celu unieszkodliwienie wszelkich mikroorganizmów, dzięki czemu zachowuje ono dłuższy termin przydatności. Dobrze przeprowadzony proces pasteryzacji nie wpływa w żaden sposób na smak piwa. Gorzej, kiedy pasteryzacja jest nieudana. Wtedy w piwie pojawiają się obce nuty, które nie są wynikiem dodanych słodów, chmieli czy jakości wody. Informacja na etykiecie nie może okłamać konsumenta – informacja o niepasteryzowaniu piwa faktycznie świadczy o tym, iż trunek nie został poddany temu procesowi. W tym momencie od razu nasuwa się pytanie: skąd w takim razie bierze się jego długi termin przydatności?

Filtracja piwa

Piwa niepasteryzowane w większości poddane są mikrofiltracji, czyli „wyłapywaniu” większych cząsteczek z piwa, co przynosi bardzo podobny skutek do pasteryzacji. Różnicę jakościową w rzeczywistości bardzo trudno odnotować. Faktem jest natomiast, że proces filtracji czyni piwo uboższym, wyjaławiając go praktycznie całkowicie z cennych składników. W sferze wpływania na wybory konsumentów różnica jest kolosalna. Pozwala to koncernom umieścić na etykiecie „piwo niepasteryzowane”, ale bez dodatkowego zapisu, że piwo poddane zostało procesowi mikrofiltracji. Prawdziwe piwo niepasteryzowane i niefiltrowane zachowuje krótką datę przydatności do spożycia – maksymalnie do kilku miesięcy

Źle czy dobrze?

Browary kontraktowe i rzemieślnicze informują na swoich etykietach, że produkują piwo zarówno niepasteryzowane , jak i niefiltrowane, zwykle w tej kolejności. Jednak pasteryzacja nie musi być procesem złym. Dobrze przeprowadzona pozwala dłużej cieszyć się dostępnością dobrych piw na półkach sklepowych. Nawet w jednym z naszych piw Doctor Brew zdecydowaliśmy się na pasteryzację – mowa o Hoppy Queen, złożonym z 21 chmieli. Natomiast koniecznie trzeba zapamiętać, że tym co rzeczywiście kastruje piwo jest mikrofilitracja, czyli proces stosowany nieustannie w piwach koncernowych, nazywanych „niepasteryzowanymi”.

Chcesz spróbować najlepszych piw niefiltrowanych i niepasteryzowanych? Skosztuj piwa z oferty Doctor Brew!

 

 

0 0 0
Wczytywanie...