Piwo bezalkoholowe i kwestia jego miejsca w świecie alkoholi to wciąż temat zaskakująco kontrowersyjny – wśród laików uważa się je za wybrakowane, gorszej jakości lub skierowane tylko i wyłącznie do określonej grupy docelowej. W związku z wieloma mitami funkcjonującymi wokół piwa bezalkoholowego, chcielibyśmy zająć się ich obaleniem i przedstawić kilka faktów w ramach wyjaśnienia poszczególnych kwestii. Piwo bezalkoholowe nie jest bowiem w żaden sposób mniej wartościowe od tego z alkoholem.

Mit nr 1: Piwo bezalkoholowe nie zawiera alkoholu

Nie wierzcie w stu procentach nomenklaturze: piwo bezalkoholowe nie oznacza zupełnego braku alkoholu. Polskie prawo przewiduje, że aby piwo móc nazwać bezalkoholowym, jego woltaż może wynosić maksymalnie 0,5%. Oznacza to, że większe spożycie tego typu produktów może faktycznie prowadzić do stanu nietrzeźwości! Co ciekawe, ok. 0,5% alkoholu zawiera również… kefir!

Mit nr 2: Piwo bezalkoholowe nie zawiera chmielu

Mit ten związany jest z jeszcze innym przekonaniem panującym wśród laików – uważa się bowiem, że piwo warzy się z chmielu, w związku z czym często bywa ono nazywane „zupą chmielową”dlatego też można spotkać się ze stwierdzeniem, że piwo bezalkoholowe nie zawiera tego surowca.

Wystarczy jednak spojrzeć na skład piwa Doctor Brew BeFree, w którym użyto nowofalowych chmieli Ella i Centennial, aby zrozumieć, że takie składniki jak najbardziej mogą znaleźć się w tego rodzaju propozycji. Oczywiście nie muszą, ponieważ ich obecność nie jest obowiązkowa w procesie warzelniczym – ta nieobligatoryjność może jednak dotyczyć zarówno piw bezalkoholowych, jak i tych z wysokim woltażem.

Mit nr 3: Piwo bezalkoholowe jest wybrakowane i ma gorsze właściwości aromatyczno-smakowe niż piwo z alkoholem

Wbrew powszechnemu przekonaniu, proces powstawania piw bezalkoholowych może być bardzo podobny do tego jak powstają piwa zawierające alkohol. Poza drobnymi zmianami procesu fermentacji Doctor Brew BeFree wszystko wygląda tak jak podczas przygotowywania piw w stylu IPA czy RIS. Dzięki temu piwo bezalkoholowe, podobnie jak propozycje z alkoholem, może zachwycić nas rewią aromatów czy bogatym smakiem.

Mit nr 4: Piwo bezalkoholowe skierowane jest wyłącznie do kobiet

Stwierdzenie, że głównym targetem piwa bezalkoholowego są wyłącznie kobiety to jak powiedzenie, że piwa alkoholowe piją tylko mężczyźni, a jedynymi osobami spożywającymi wino wytrawne są klienci drogich restauracji. Niestety, stereotypowe myślenie jest wyjątkowo silne, gdyż w dalszym ciągu uważa się, że wzrost sprzedaży piw bezalkoholowych zawdzięczany jest kobietom w ciąży i matkom karmiącym.

Abstrahując od tego, że – tak jak wspomnieliśmy – mimo swojej nazwy, piwo bezalkoholowe zawiera alkohol i jego spożywanie w większych dawkach nie jest zalecane takim osobom, trudno zrozumieć dlaczego taka propozycja miałaby być uznawana akurat przez mężczyzn za wybrakowaną. Czyżby głosiciele hasła o gorszej jakości uważali, że kobiety z natury piją nieciekawe piwa? W rzeczywistości osobami pijącymi propozycje bezalkoholowe jest także męska część wielbicieli piwa – kto wie, czy nawet nie w większym procencie.

Chcesz spróbować piwa Doctor Brew BeFree? Sprawdź, gdzie możesz je kupić! 

0 0 0
Wczytywanie...