Belgia uchodzi za europejskie królestwo piwne – nie dziwne więc, że kiedy kolejne style rozprzestrzeniały się na pozostałe kraje europejskie, Holandia była jednym z pierwszym państw, które ogarnął piwny szał. To właśnie ten kraj jest aktualnie największym eksporterem piwa w Europie. Tylko co tak naprawdę do zaoferowania ma piwo w Holandii?

 Sytuacja na rynku piwnym w Holandii

Holandia jest potęgą eksportową. Niestety, fakt, że mamy do czynienia z szerokim eksportem, nie jest równy jakości rozprowadzanych piw. Zdecydowana większość warzonego w Holandii piwa to koncernowe eurolagery i one też są rozprowadzane. Z drugiej strony w Polsce, mimo rozkwitu piwnej rewolucji, browary rzemieślnicze wciąż kontrolują mniej niż 10% rynku. Sytuacja nie różni się więc aż tak bardzo. 

Z Holandią łączy nas więcej – to właśnie przez dominację koncernowych eurolagerów, warzących piwa pozbawione tożsamości geograficznej, mówiło się przez długi czas o śmierci narodowych tradycji piwowarskich. Na szczęście, podobnie jak u nas, w ostatnich latach browary rzemieślnicze odkopują zapomniane receptury piwowarskie, pochowane zapewne w piwnicach swoich pradziadków. 

Jakie piwo w Holandii jest najchętniej spożywane? 

Oczywiście receptury były dawniej sprowadzane z Belgii, stąd też uwielbienie wśród tamtejszych piwowarów dla takich styli jak Belgian IPA czy Belgian Blond Ale, cechujących się bogatymi aromatami kwiatowymi czy aromatycznymi, nadawanymi przez belgijskie drożdże. Dużą popularnością cieszy się Tripel – warzone niegdyś przez belgijskich trapistów alkoholowe, jednak mocno maskowane piwo, cechujące się owocowym smakiem i aromatem. Nie brakuje również tradycyjnych piw English IPA – jednak, co ciekawe, zdecydowanie rzadziej można spotkać się z American IPA. Z ciemnych piw zaś najchętniej spożywanym jest tradycyjny Stout.

Chcesz spróbować smaków piwnej rewolucji? Sprawdź ofertę Doctor Brew!

0 0 0
Wczytywanie...